poniedziałek, 9 grudnia 2013

Po krótkim incydencie zimowym ciepło do świąt.

Ksawery 05.12 ok. godz 17-tej
(Źródło: sat24.com)
Groźna sytuacja pogodowa, jaka w ostatnich kilku dniach miała miejsce nad naszym krajem, spowodowana orkanem Ksawery nie ominęła naszego regionu. Porównując jednak inne regiony kraju ( północ i centrum, gdzie dość licznie przechodziły burze śnieżne, czy góry), oraz prognozy, które także dla woj. lubuskiego były groźne trzeba przyznać, że było bardzo spokojnie.


Prognozowana prędkość wiatru dla woj. lubuskiego wynosiła od 80 do nawet 95 km/h. Wiało znacznie słabiej, bo do 70 km/h, przynajmniej w Żarach. Widać to także po skali szkód w naszym regionie. Poza zerwanymi witrynami reklamowymi, połamanymi gałęziami i gdzieniegdzie pojedynczymi przypadkami przewróconych drzew nie zdarzyło się nic poważnego.Poniżej filmik dokumentujący siłę załamania pogody.



W nocy z 05 na 06.12 zdarzały się chwilami przerwy w dostawie prądu, trwające co najwyżej kilka minut. Najniebezpieczniejszym momentem była śnieżyca, która po północy przeszła nad Żarami. Wtedy istniało największe ryzyko szkód wywołanych przez wichurę. Było też prawdopodobieństwo wystąpienia wyładowań atmosferycznych. Śnieżyca ta nadciągnęła znad Niemiec, gdzie generowała pojedyncze wyładowania. Piątek (06.12) przynosił już tylko przelotne, stosunkowo słabe opady śniegu. Śnieg szybko topniał z racji tego, że temperatura była dodatnia.

Po tym krótkim incydencie zimowym obecnie (09.12) nie pozostało już śladu. Temperatura bardzo szybko wzrosła i zaczął padać deszcz. Wygląda na to, że do świąt (albo i dłużej) będziemy mieli ciepłą aurę. To za sprawą umacniających się wyżów znad południowo-zachodniej Europy, wędrujące na północ, obejmującą swym zasięgiem także Polskę. Wyże te zbudowane są na ciepłych, polarnomorskich masach powietrza. Szara pogoda utrzyma się do środy (11.12), ale zacznie się przejaśniać. Piękna słoneczna pogoda z wysoką temperaturą jak na grudzień zapanuje od czwartku i utrzyma się prawdopodobnie do soboty (14.12) Tak więc to bardzo dobre wieści, gdyż można będzie zaoszczędzić na opale.

wtorek, 3 grudnia 2013

Cisza przed burzą - na Mikołajki spodziewany jest gwałtowny atak zimy!

W zasadzie przez cały listopad pogoda była standardowa: szaro, mgliście, deszczowo, a temperatura oscylowała w granicach kilku st.C powyżej zera, systematycznie się obniżając. Ten spokój w pogodzie będzie w najbliższym czasie przerwany gwałtownym epizodem zimowym.

Spodziewane załamanie pogody.
Źródło mapy: www.wetterzentrale.de
Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami śnieg owszem pojawił się w regionie pod koniec listopada, ale był bardzo symboliczny tym razem i w zasadzie ciężko było zauważyć, czy w ogóle padał. Opady były przelotne i sporadyczne. W ostatnich kilku dniach obserwujemy poprawę pogody z mglistej i szarej na słoneczną. Niestety nie na długo. Dzisiejszy dzień (03.12) przyniósł najładniejszą aurę. Na niebie pojawiały się wysokie chmury pierzaste ze smugami samolotowymi - pierwszy zwiastun zmian.

Pogoda zacznie się pogarszać w środę (04.12), ale w ciągu dnia powinna być jeszcze dość dobra. Chłodny front z opadami deszczu i deszczu ze śniegiem pojawi się wieczorem lub w nocy ze środy na czwartek. Za frontem napłynie chłodniejsze powietrze, jeszcze polarnomorskie i zacznie nieco mocniej wiać - niby nic szczególnego.

Uwagę od kilku dni przykuwa bardzo głęboki niż, który narozrabia w Polsce na Mikołajki. Niż ten narodzi się u wschodnich wybrzeży Grenlandii i bardzo szybko będzie się przemieszczał na wschód, pogłębiając się. Wg danych modeli pogodowych aktualne prognozy wskazują na to, iż ten niż największą aktywność będzie mieć nad centralnym Bałtykiem w nocy z czwartku na piątek (05/06.12). Ciśnienie w jego centrum spadnie do 960 hPa, natomiast w naszym regionie wyniesie ok. 995 hPa. Gradient ciśnienia wyniesie więc aż 35 hPa na dystansie zaledwie ok. 350-400 km. To wywoła oczywiście bardzo silne porywy wiatru, który może osiągać prędkość ok 70-80 km/h. Trajektoria tego niżu przypomina nieco drogę słynnego orkanu Cyryll ze stycznia 2007 roku.

Początkowo, w nocy z 05 na 06.12 przejdzie chłodny front atmosferyczny. na którym początkowo wystąpią intensywne opady deszczu przechodzące w śnieg. Front szybko przejdzie i w kolejnych 48 godzinach występować będą przelotne opady śniegu. Możliwe będą nawet śnieżyce. W innych regionach kraju nie wyklucza się nawet burzy śnieżnej. To dlatego, że napływać będzie arktyczna, morska masa powietrza, a ta charakteryzuje się przelotnymi opadami, a nawet burzami, zwłaszcza przy tak gwałtownym napływie jaki jest spodziewany. Wygląda na to, że atak zimy potrwa przez weekend, po czym ociepli się. Tak więc przed nami załamanie pogody. Ciężko wyrokować jak bardzo będzie ono gwałtowne, bo tak dynamiczna sytuacja na modelach jest dość trudna do oszacowania, nawet na 72 godziny przed zdarzeniem. Warto jednak uważać, zwłaszcza kierowcy, by ten atak Was nie zaskoczył.

sobota, 16 listopada 2013

Pierwszy śnieg możliwy do końca przyszłego tygodnia

Późna jesień w żarskim lesie.
Babie lato w tym roku przesunęło się na trzecią dekadę października. Od dwóch tygodni jesień przebiega już standardowo. Temperatura powoli, ale systematycznie się obniża. Obecnie średnia dobowa oscyluje w granicach normy dla późnej fazy jesieni, przekracza tylko nieznacznie 5 st C. Właściwie to już wkraczamy w przedzimie. Przymrozki pojawiają się co kilka dni, jest szaro i mgliście. Na szczęście i tak dość często mamy pogodne dni.

Trend spadkowy w temperaturze utrzyma się już do końca miesiąca. Teraz mimo zaledwie kilku stopni powyżej zera w ciągu dnia mamy napływ ciepłych mas powietrza. W warunkach wyżowych powstaje inwersja. Słońce jest za nisko, żeby tą inwersję temperatury zlikwidować, dlatego temperatura nie rośnie zbytnio. Sytuacja zmieni się na początku tygodnia, kiedy zacznie mocniej wiać, za sprawą zbliżania się pofalowanego frontu atmosferycznego znad Niemiec. Będzie wiało z południa, więc temperatura podniesie się do być może nawet 10-12 st. Potrwa to tylko do połowy tygodnia.

Prognoza temperatury mas powietrza na piątek (22.11) Źródło: www.skystef.be.
Za frontem atmosferycznym najpierw nad Niemcy i Francję zacznie spływać powietrze arktyczne. W wielu miejscach spadnie tam pierwszy śnieg. W związku z tym, że front przemieszczać się będzie na wschód zimne masy powietrza dotrą najpierw do zachodniej Polski. Zdarzy się to w okolicach środy lub czwartku (21.11) Wtedy możemy się spodziewać pierwszych opadów deszczu ze śniegiem i śniegu. Możliwe, że spadnie parę cm śniegu. Ochłodzenie najprawdopodobniej utrzyma się przez cały przyszły weekend. Temperatura nocami zacznie spadać do kilku stopni poniżej zera. W dzień będzie jeszcze odwilż, zwłaszcza początkowo, nim wytworzy się inwersja związana z wyżem. Nie jest jednak jeszcze pewne czy do tego dojdzie.

Raczej te pierwsze akcenty zimowe będą względnie łagodne i krótkotrwałe. Jednak prognozy wskazują na to iż nad północnym Atlantykiem, oraz Skandynawią i być może częścią północno-zachodnią Rosji będzie się gromadzić sporo arktycznej masy powietrza, a układy baryczne nad Europą będą tak się układać, że możliwy będzie nawet mocny incydent zimowy na przełomie listopada i grudnia. ( Będzie się blokować cyrkulacja strefowa, nie wiadomo jeszcze jak bardzo) W związku z tym na chwilę obecną prawdopodobieństwo silnego uderzenia zimy po pierwszych łagodnych akcentach oceniam na 50-60 proc. Sytuacja wygląda jak na razie na to, że tegoroczna zima będzie kontynuacją tego co się dzieje od 2009 roku - każda kolejna była coraz ostrzejsza, albo był moment z mocnym incydentem.

sobota, 2 listopada 2013

Ciepło co najmniej do połowy listopada

Złota jesień w parku krajobrazowym
''Zielony Las''
Po ponad miesięcznej przerwie w pisaniu artykułów na tym blogu czas najwyższy odświeżyć nieco informacje, tym bardziej, że w ciągu tego okresu dość sporo ciekawych wydarzeń w pogodzie mieliśmy. Zgodnie z zapowiedziami w poprzednim artykule przymrozki pojawiły się szybko, bo już w ostatnich dniach września. Co ciekawe utrzymywały się bez przerwy aż do 05. października. Była to sprawka układu wyżowego z chłodną, arktyczną masą powietrza. Potem jednak zaczęło się robić coraz cieplej i trend rosnących temperatur utrzymał się do końca października...

To dość nietypowe. Wygląda na to, że aura wynagradza nam to, że miniona zima wyjątkowo długo się utrzymywała. Tak więc w twierdzeniu, że musi być równowaga trochę prawdy jest. Za miast się ochładzać robiło się coraz cieplej, zupełnie tak jakbyśmy mieli kwiecień. Przebieg temperatur niemalże identyczny. Powodem takiej sytuacji był i jest nadal rozkład ośrodków barycznych nad Europejskim Obszarem Synoptycznym, faworyzujący napływ mas powietrza z kierunków południowo-zachodnich, a więc aktywny front polarny z licznymi głębokimi niżami, wędrującymi znad północnego Atlantyku, przez Wyspy Brytyjskie nad Skandynawię, a z kolei nad południową Europą silny klin Wyżu Azorskiego. Efekt kulminacyjny mieliśmy w ostatnim tygodniu października, kiedy to temperatury ponad 20 st. C stały się normą. Średnia dobowa przekraczała 15 st. Najwyższą zanotowałem 26 dnia miesiąca, wynoszącą aż 18 st. Tak więc babie lato w tym roku okazało się bardzo szczodre. Październik w porównaniu z wrześniem by także suchy i całkiem sporo mieliśmy dni słonecznych. Spadło w Żarach zaledwie 23 mm deszczu.

Jak wygląda prognoza na najbliższy okres? Początek miesiąca deszczowy. Modele synoptyczne prognozują
Słońce poboczne
utrzymywanie się cyrkulacji zachodniej z głębokimi niżami na północy Europy i silnym Wyżem Azorskim z klinem na  południu Europy. Do Polski więc przeważnie napływać będą ciepłe i bardzo ciepłe masy powietrza. Ochłodzenia będą słabe i epizodyczne. Tak więc poza sporadycznymi przygruntowymi przymrozkami nie widać na horyzoncie pierwszego śniegu. Bardziej prawdopodobne jest natomiast to, że znów temperatura maksymalna przekraczać będzie 15 st, a w niektórych regionach Polski południowej przy halnym wietrze może dobije do 20 st. Podobna sytuacja miała miejsce w listopadzie 2010 roku.

Na koniec wypadałoby dodać swoją dygresję odnośnie prognoz na nadchodzącą zimę. W mediach króluje tu spór Amerykanów i Rosjan. Jedni prognozują, że będzie bardzo ciepła zima, a Rosjanie, że będzie wyjątkowo mroźna. Po ostatnich rewelacjach z bardzo ciepłymi masami w Europie Środkowej Rosjanie odwołali swoje twierdzenie o tym, że zima będzie mroźna. To wg mnie nie ma najmniejszego sensu. To, że teraz jest ciepło nie oznacza, że tak będzie cały czas. Rok 2010 jest doskonałym przykładem. Po bardzo ciepłym listopadzie nastąpił gwałtowny atak zimy już na przełomie listopada i grudnia, kiedy spadło blisko 30 cm śniegu, a średnia dobowa temperatura oscylowała w granicach -9 st.C Z drugiej strony każdy rok jest inny i jednoznaczne twierdzenia, że będzie tak lub tak są bardzo ryzykowne. To jak obstawianie meczu. Wg górali zima będzie łagodna, ale w nawet najcieplejszych zimach odnotowywałem mróz i śnieg. Podobnie przy mroźnych zdarzały się gwałtowne roztopy w styczniu bądź lutym. To są właśnie uroki naszego klimatu. Nie wiadomo co nas czeka. Każdy wariant ma równe szanse na zaistnienie.

niedziela, 22 września 2013

Rozpoczyna się jesień.

Dziś po godzinie 22 Słońce wejdzie w znak Wagi, rozpoczynając astronomiczną jesień. Ostatni dzień lata upływa pod znakiem umiarkowanego i dużego zachmurzenia w Żarach. Pogoda od dłuższego czasu już przypomina typową jesień. Temperatura maksymalna coraz rzadziej przekracza 20 st, a minimalna potrafi zejść do zaledwie 5 st. Dlatego w meteorologii używa się pojęcia meteorologicznych pór roku. Zgodnie z nimi jesień trwa już od 1-go września.

Co nas czeka  w najbliższych dniach? No cóż, czeka nas co prawda ocieplenie związane z rozległym wyżem, zalegającym nad zachodnią Europą. Zachmurzenie, które obserwujemy obecnie należy do systemu frontów atmosferycznych, które oddzielają chłodniejszą masę powietrza, która powoli się wycofuje od cieplejszej znad zachodniej Europy. Jednak pogoda będzie dość zmienna, a ocieplenie najprawdopodobniej potrwa tylko 2-3 dni, po czym zacznie się poważniej ochładzać. Możliwe, że babie lato w tym roku będzie bardzo skromne. Na początku października możliwe już będą nawet przymrozki.

Można by rzec, że jesień zaczyna się szybko w tym roku. Miniona zima trwała długo, stąd wrażenie, że lato szybko minęło. Może tak być z powodu tego, że od kilku lat obserwuję tendencję do zaostrzających się zim, a średnie roczne temperatury dość szybko spadają. Jaka będzie w tym roku zima? Nie ma nigdy jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Można się zasugerować rosyjskimi naukowcami, którzy przewidują, że będzie bardzo ostra - w ostatnim roku trafili. Amerykanie twierdzą, że będzie ciepła. Niestety mechanizmy atmosfery nie dają się łatwo przewidzieć.

piątek, 9 sierpnia 2013

Rozpoczęło się ochłodzenie.

Po wielu dniach upalnej i przeważnie słonecznej aury przez następny tydzień napływać będzie łagodna polarnomorska masa powietrza. Dzisiejszej nocy (09/10 sierpnia) spadnie około 15-20 mm deszczu. Tak więc podsumujmy ostatnie dni.

Fala upałów, która zaczęła się pod koniec lipca została właśnie zakończona. Najcieplejszym dniem w skali Polski był dzień 08.08. Wtedy w wielu regionach kraju temperatura mocno przekroczyła 35 st, osiągając na południu i w centrum Polski nawet 36-37 st, a lokalnie nawet 38 st zostało odnotowane. Tak więc takie solidne upały nas oszczędziły, bo przy zachmurzeniu frontowym mieliśmy w tym dniu około 30 st. Mieliśmy też szczęście co do burz, które do naszego miasta docierały osłabione bądź zanikające. Wcześniejsze dni przynosiły u nas temperatury rzędu 32 st, czasami 35 st, a najwyższą temperaturę odnotowałem 28 lipca aż 36,4 st.

W kolejnych dniach pogoda będzie znacznie przyjemniejsza. Temperatura wzrastać będzie do około 24-27 st C, a po deszczach powietrze oczyści się z alergenów. Lasy dostaną trochę wilgoci, dzięki czemu zagrożenie pożarowe się zmniejszy. Stopniowo postępować będzie poprawa aury, ale pojawiać się będą przelotne deszcze, do ok. 15 sierpnia. Potem zrobi się pogodniej i w następny weekend temperatura wzrośnie do około 30 st.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Upałów ciąg dalszy. Dziś możliwe także silne burze w regionie.

Podsumowując ostatni tydzień lipca i początek sierpnia to obraz lata w pełni. Temperatura często przekracza popołudniu 30 st. Najcieplejszym dniem do tej pory był 28 lipca, kiedy na termometrze mieliśmy 36 st. Drugim najcieplejszym dniem były 2 i 3 sierpnia, kiedy było po około 35 st. Od czasu do czasu przechodziły silne burze, najsilniejsze mieliśmy 29 lipca. Żary zostały oszczędzone najpierw przez aktywne elektrycznie burze z ulewami i wichurami, potem szczęśliwie ominęła nas potężna formacja burzowa, która poczyniła szkody na Dolnym Śląsku.

04.08 Chmury zwiastujące burze
 ( godz.05:00)
W dniu dzisiejszym (04.08) także od godziny ok. 01 w nocy dość często błyskało i grzmiało, ale burze przechodziły bokiem, miejscami były gwałtowne. Rano mieliśmy tylko słabą burzę. Obecnie pogoda jest dobra, ale nie jest bezpiecznie. W ciągu najbliższych kilku godzin znad Niemiec i Czech nadejdą burze, które mogą się okazać bardzo gwałtowne, z silnym wiatrem i opadami gradu lokalnie, a także ulewami. Warto bacznie obserwować niebo i uważać na ciemne, granatowe chmury nadciągające od południowego zachodu.

W kolejnych dniach znów pogoda się poprawi i będzie gorąco. Ponownie temperatura może zbliżyć się do około 35 st. Jednakże od czwartku nadejdzie nieco dłuższe ochłodzenie. Wówczas także możliwe będą silne burze.