wtorek, 14 lipca 2015

W oczekiwaniu na kolejne burze w środku sezonu.

Po ostatniej burzy apetyt na kolejne wzrósł, szczególnie, że tegoroczny sezon burz podobnie jak zeszłoroczny nie obfituje w silne burze, co z resztą jest korzystne dla obecnej przebudowy ulicy Żagańskiej.

Burza z nocy 07.07 była najbardziej widowiskowa pod względem wyładowań od 2 lat. Poniżej parę zdjęć z najładniejszych wyładowań.











Burze kończyły kilkudniową, pierwszą letnią falę upałów, podczas której padła jak na razie najwyższa w tym roku temperatura powietrza przekraczająca 35 st. C. Obecnie trwające ochłodzenie skończy się w okolicach czwartku, po czym nadejdzie krótka fala upałów w piątek i sobotę (17/18.07) Wówczas pojawi się ryzyko wystąpienia gwałtownych burz w regionie.

wtorek, 7 lipca 2015

Nadciąga silna burza!

Po ostatnich upalnych dniach pogoda ulega znacznym zmianą - zbliża się ochłodzenie. Jak zwykle o tej porze roku rozpoczyna się ono od gwałtownych burz.

Obecnie nad wschodnimi Niemcami, blisko granicy znajduje się bardzo aktywny elektrycznie układ burzowy, który wkracza nad teren województwa lubuskiego. Trzeba się liczyć z dużą ilością wyładowań, nawalnym opadem deszczu mogącym powodować podtopienia i silne, bardzo silne porywy wiatru. Burza się zbliża, za oknem już błyska. Poniżej aktualne zdjęcie detektora (godz.22:30)

czwartek, 2 lipca 2015

Nadciąga fala upałów, która będzie dokuczliwa

Prognoza z ostatnich dni zaczęła się sprawdzać. Od poniedziałku mamy ładną, coraz pogodniejszą aurę, a obecnie nad Bałtykiem stacjonuje centrum silnego wyżu, powoli przemieszczające się na południowy wschód. Temperatura maksymalna powietrza z dnia na dzień jest wyższa, ale do tej pory jeszcze bez upałów, dzięki nieco chłodniejszej masie polarnomorskiej, ale sytuacja się zmienia. Będzie gorąco.

Wędrówka wyżu na wschód i obecność niżów daleko nad Atlantykiem to zapowiedź cyrkulacji południowej, która o tej porze roku oznacza upał. Gorąco obecnie jest na zachodzie i południu Europy. Gorące powietrze wędruje na wschód i już jutro (03.07) w rejonie Żar będzie około 29/31 st C. W sobotę koło 33 st C, a w niedzielę 35 st.C. Wieczorem mogą się pojawić burze. W poniedziałek ''ochłodzenie'' do 30 st.C. We wtorek do 32 st.C, a następnie już ochłodzenie.

Dla ciekawości dodam, że prognoza już się uspokoiła nieco, bo jeszcze dobę wcześniej niektóre wiązki prognostyczne podawały temperaturę maksymalną w naszym rejonie od niedzieli do środy ponad 35 st.C, dochodząc do 38 st C ! Nadal się takie pojawiają, zwłaszcza na niedzielę (05.07), ale podchodzę do nich sceptycznie, obstawiając normalne 35 st C.

Mimo to upał to upał, co oznacza, że należy zachować ostrożność z przebywaniem na słońcu, pić dużo wody i ograniczyć wysiłek na zewnątrz.

sobota, 27 czerwca 2015

Stopniowa poprawa pogody

Po bardzo kapryśnym pierwszym tygodniu lata, kiedy dominowały opady deszczu czeka nas poprawa aury. Temperatura panująca w ostatnich dniach była bardziej wiosenna niż letnia. Maksymalne wartości wynosiły około 15-18 st.C Minimalne natomiast spadały często poniżej 10 st. Najchłodniej było rankiem 25 czerwca, zaledwie niespełna 7 st. To na szczęście mamy już za sobą.

Kapryśna aura była skutkiem spłynięcia do Europy Środkowej chłodnych, atlantyckich mas polarnomorskich. Przy tym sporo było frontów atmosferycznych i opadów przelotnych, charakterystycznych dla takiej sytuacji. Niże jednak słabną, a zalegające powietrze ogrzewa się. Dlatego już od 3 dni mamy nieco wyższe temperatury, a dziś (27.06) jest nawet parno i duszno pomimo dużego zachmurzenia. Parna aura zwiastuje burze, które w naszym rejonie są spodziewane dziś wieczorem lub w nocy. To sprawka płytkich niżów i frontu okluzji, pod wpływem którego jesteśmy. Jeszcze tylko jutrzejszy dzień będzie z mało ciekawą pogodą i temperaturą do 16 st.

Począwszy od początku nowego tygodnia, będącego na przełomie czerwca i lipca w kierunku Europy Środkowej zacznie rozbudowywać się wał wyżowy, sięgający znad północnej Afryki. Jednocześnie nad Bałtykiem rozbuduje się silny wyż. To sprawi, że chmury i opady będą zanikać i niebo wypogodzi się. Fronty i niże na kilka dni zostaną daleko na zachodzie. Temperatura wzrastać będzie do przyjemnych letnich wartości w okolice 27-30 st.C Nie będzie napływu masy zwrotnikowej, a jedynie polarnomorskiej ciepłej, która będzie się nadal ogrzewała. Masa zwrotnikowa pod koniec tygodnia pojawi się na zachodzie Europy i zbliżając się do Polski będzie miała charakter już przetransformowany, ale mimo to wówczas temperatura może być już za wysoka, do nawet 34 st. Front i burze spodziewane są w przyszłą niedzielę.

Tak więc będzie wynagrodzenie za kapryśny wstęp do lata :)

niedziela, 21 czerwca 2015

Chłodny i kapryśny początek lata

W ostatnich dniach dominuje chłodna i deszczowa pogoda, która ma zamiar z nami pozostać na dłużej. Wszystko za sprawą spływających do naszego kraju chłodnych, polarnomorskich mas powietrza, które zaczęły przynosić ze sobą większe ilości opadów. To korzystna aura dla alergików, oraz tych wszystkich z nas aktywnych zawodowo. Bardzo dobra pogoda dla lasów, które były suche. Kiedy przyjdzie lato?

Zwykle jest tak, że lipiec jest najbardziej deszczowym miesiącem w roku. Skoro do tej pory było dość słabo z opadami, to czas nadrobić zaległości i wygląda na to, że rozpoczął się już okres z częstymi opadami. Mogłoby być trochę cieplej, ale zwykle wtedy rozwijają się gwałtowne burze. Dzięki chłodnym masom powietrza nie dochodzi do rozwoju silnych burz, gdyż masy te nie mają takiej energii niezbędnej do ich rozwoju. Na prognozach długoterminowych widzimy kontynuację strefowej cyrkulacji faworyzującej chłodne masy powietrza. Upały jeśli wystąpią to będą krótkotrwałe (1-2 dni), po czym ponowny powrót ochłodzenia. Niektóre wyliczenia modeli pogodowych nie widzą upałów przez najbliższe 2 tygodnie. Te, co się pojawiają często następnie ustępują chłodniejszym wyliczeniom.



Upalnie może być za to na południu Europy. Od kilku dni utrzymują się prognozy temperatury rzędu 35-40 st.C dla Hiszpanii, Francji, Włoch i innych krajów południowej Europy, ale my musimy trochę poczekać.

sobota, 13 czerwca 2015

Dotychczas sucho

Po wczorajszych i dzisiejszych opadach pochodzenia burzowego, które i tak były w skromnej ilości przyroda ożywa. Niemal od początku roku mamy niedobory opadowe, co w ostatnich tygodniach było widać szczególnie.

Bardzo sucha ściółka w lasach, spalona słońcem trawa. Tak wygląda obecnie sytuacja w regionie. Wiosna także była sucha a w zimie mało śniegu. To dlatego, że mamy w tym roku, praktycznie od pół roku tendencję do rozwijania się silnych układów wysokiego ciśnienia nad północnym Atlantykiem i Wyspami Brytyjskimi. Powodują one znaczne kontrasty baryczne, pchające szybko cienkie strefy frontów atmosferycznych i blokując napływ kolejnych. Oczywiście bywały okresy wędrówek całej rodziny niżów z frontami, ale po nich następowała tygodniowa lub dłuższa przerwa w dostawach opadów. Burze w regionie także są słabe i rzadkie.

Miesięczne sumy opadów są poniżej normy. Jedynie styczeń był mokry.

styczeń 79,4 mm
luty 11,8 mm
marzec 49 mm
kwiecień 37,8 mm
maj 27 mm

Wygląda na to, że ta tendencja się utrzyma. Dodatkowo nie jest zbyt ciepło. Do tej pory ilość gorących i bardzo ciepłych dni można policzyć na palcach obu rąk, a dni upalnych było jak na razie 2. To również sprawka dynamicznego rozwoju wyżów nad północno-zachodnią Europą. Powodują one ściąganie do Europy Środkowej chłodnych mas polarnomorskiego powietrza.

Po dzisiejszych burzach niedziela będzie jeszcze dość ciepła z temperaturą do 24 st C, ale od poniedziałku ochłodzi się i pierwsze dni lata astronomicznego najprawdopodobniej upłyną pod znakiem bardzo umiarkowanej pogody.

wtorek, 31 marca 2015

Bardzo dynamiczna aura na przełomie marca i kwietnia

Pogoda w ciągu ostatnich 2 dób daje się nam coraz bardziej we znaki. W dniu wczorajszym (30.03) mieliśmy typową przeplatankę chwil słonecznych z deszczem. W godzinach wieczornych nawet zaobserwowano pojedyncze wyładowania w regionie. Występowały też silne porywy wiatru. O ile pogoda wczorajsza jeszcze była w miarę standardowa to dzisiaj (31.03) zaskakuje znacznie bardziej. Dlaczego tak jest?

W godzinach porannych nad Żarami znajdował się ciepły front atmosferyczny, który przyniósł dość intensywne opady deszczu ze śniegiem i śniegu, przy temperaturze około 3 st.C powyżej zera. Od około 10-tej śnieg zmienił się nagle w deszcz i był to koniec frontu. Przez kilka następnych godzin dużo się przejaśniało i zrobiło się ciepło. Temperatura przekroczyła 10 st, C. Obecnie obserwujemy stopniowe ochładzanie się. Rozwija się sporo chmur konwekcyjnych, które raz po raz przynoszą opady deszczu zmieszanego z krupą śnieżną i drobnym gradem. Występują przy tym bardzo silne porywy wiatru, przekraczające 70 km/h. Najsilniejsze zaobserwowałem po 16-tej. Niestety wiatr będzie się nasilać aż do północy. Wówczas będziemy mieli apogeum wichury. Istnieje więc spore ryzyko powtórki sytuacji ze stycznia, kiedy to układ konwekcyjny pozbawił miasto i okolice prądu na kilka i więcej godzin, oraz pozostawiła po sobie szkody. W dniu dzisiejszym już obserwujemy sporą ilość aktywnych elektrycznie burz w rejonie od Gorzowa Wielkopolskiego po okolice Zielonej Góry po Poznań. Druga strefa burz jest w na pograniczu Polski i Czech, oraz w Czechach. Do Żar na razie burze nie nadciągają (to one są teraz szczególnym zagrożeniem ze strony porywów wiatru przekraczających nawet 90 km/h) Teoretycznie w godzinach nocnych burz powinno być mniej, ale sytuacja jest bardzo dynamiczna i trudna do przewidzenia.

Taką pogodę zawdzięczamy głębokiemu niżowi z centrum nad południowym Bałtykiem. Zaczyna on ściągać znad Atlantyku zimne, polarnomorskie i arktyczne powietrze. Sąsiaduje on z silnym wałem wyżu azorskiego, znajdującego się nad południowo-zachodnią Europą. W zimnym powietrzu licznie rozwijają się chmury przynoszące przelotne opady deszczu, śniegu, gradu oraz burze. Pierwszy dzień kwietnia przyniesie w naszym rejonie sporo przelotnych opadów deszczu, śniegu i krupy śnieżnej, możliwe także burze z bardzo silnym i porywistym wiatrem. Kapryśna, ale na szczęście już mniej niebezpieczna pogoda pozostanie z nami do końca Świąt Wielkanocnych. W okolicach Świąt poranki przyniosą liczne przymrozki. Tak więc na prawdziwą, ciepłą wiosnę poczekamy najprawdopodobniej do końca 1-szej dekady kwietnia.