poniedziałek, 18 lutego 2013

Szykuje się dość mocne uderzenie zimy w najbliższych kilkunastu godzinach

Po okresie względnej stabilizacji pogoda ulega pogorszeniu. Wszystko za sprawą układu niżowego z systemem frontów atmosferycznych, który wkracza właśnie do Polski od Pomorza. Front przyniesie dość intensywne opady śniegu o wydajności w naszym regionie do 10-12 cm w ciągu następnych 12 godzin.

Padać w naszym regionie zacznie około godziny 01-02 w nocy we wtorek (19.02) Opad stopniowo będzie się nasilać i do rana będzie już intensywny. Niestety oznacza to utrudnienia na porannym szczycie komunikacyjnym. W tym sezonie jednak zdążyliśmy już do tego przywyknąć. Zima jest znacznie bardziej śnieżna niż ubiegłoroczna. Dość intensywne opady potrwają właściwie do końca dnia. Od godzin wieczornych powinny już zanikać.

W kolejnych dniach nie widać jednak rychłego końca zimy. Do poważniejszego podmuchu wiosny poczekamy do marca. Więcej informacji o spodziewanym pogorszeniu pogody dla całej Polski można znaleźć na stronie głównej Stowarzyszenia Skywarn Polska http://lowcyburz.pl/

Na blogu zostanie zamieszczona fotorelacja, jeśli zaistnieją ciekawsze okoliczności tego pogorszenia aury.

sobota, 9 lutego 2013

Podsumowanie roku 2012 i stycznia 2013

Podsumowania
W pogodzie niewiele się dzieje w ostatnim czasie. Można wspomnieć jedynie o słabej konwekcji i wynikającej z tego słabych, przelotnych opadów śniegu - typowe dla tego miesiąca, kiedy kąt padania promieni słonecznych stale wzrasta i cieplejsze powietrze przy ziemi staje się wyporne, tworząc niskie chmury kłębiasto - opadowe. Ciekawiej było we wtorek (05.02), kiedy na północy naszego województwa przechodziły pierwsze w tym roku burze. Co miesiąc na blogu będą pojawiać się podsumowania miesięczne.

Podsumowanie roku 2012 w Żarach.

W roku 2012 temperatura roczna była stosunkowo niska w porównaniu z wcześniejszymi latami. Wyniosła ona 10,6 st C. Tendencja ta utrzymuje się już od 4 lat. Suma opadowa natomiast była wysoka i wynosiła 890 mm. (Oficjalna norma klimatyczna to około 650mm, wyższa niż w okolicy z powodu Wzniesień Żarskich) Rok ten przyniósł wiele zaskakujących zdarzeń wartych odnotowania. W styczniu było ciepło i bardzo deszczowo. Rekordowa suma aż 100mm! Gdyby nie jedna rzecz to ta zima byłaby niemal bezśnieżna i bez mrozów. Jednak na 3 tygodnie między 25 stycznia, a 15 lutym nadeszły syberyjskie mrozy i wówczas zanotowałem najniższą temperaturę w swoich zapiskach. Tak zimno nie było ani w 2010, 2006 ani w 2003 roku, chociaż była to zima w wersji ekspresowej. Pomijam, że w marcu już było 22 st. W kwietniu zróżnicowanie pogodowe było imponujące. Na Wielkanoc spadł śnieg, a na koniec miesiąca pojawiły się upalne masy powietrza i temperatura pierwszy raz w moich zapiskach przekroczyła 30 st, dochodząc do 32 st. Sezon burzowy także należał do rekordowych. Bardzo wiele przechodziło nad regionem układów wielokomórkowych i klastrów MCS. Sporo było też superkomórek. Burze zasłynęły z podtopień, których było rekordowo wiele. Kolejnym mocnym incydentem były październikowe śnieżyce. Pokrywa śnieżna miała grubość 7 cm, a lokalnie więcej. W listopadzie dość gruba szadź na drzewach się pojawiła mimo ciepłych mas powietrza (inwersja wywołana przez mgły). Grudzień to 2 tygodnie śniegu zakończone gołoledzią i gwałtownym ociepleniem. Święta minęły przy niemal wiosennej aurze.

Poniżej podaję miesięczne zestawienie temperatury, wilgotności i sumy opadu.





Podsumowanie stycznia 2013.

Pogoda w pierwszym miesiącu tego roku był przeważnie pochmurny i wilgotny. Suma opadowa wyszła tylko o kilka mm mniejsza niż w styczniu 2012. Do 10 dnia miesiąca padał deszcz, a od 11 stycznia przez 2 tygodnie padał często śnieg. Było to ochłodzenie o parametrach bliźniaczo podobnych do grudniowego: 20 dni ze śniegiem i 20 cm maksymalnej grubości pokrywy. Najniższa temperatura była lżejsza, bo zaledwie około -10 st. W ostatnich dniach stycznia nadeszło gwałtowne ocieplenie, podczas którego wiał silny wiatr i występowały opady deszczu. Śnieg zniknął po 2 dniach.

Styczeń w liczbach:

Suma opadów: 94 mm
Temperatura maksymalna: 12,5 st C 30.01
Temperatura minimalna: -9,8 st C 22 i 26.01
Temperatura średnia: 0,1 st CŚrednia wilgotność względna 83,8%
Największy poryw wiatru 67 km/h 31.01
Ilość dni z pokrywą śniegową:  20
Maksymalna grubość pokrywy śniegowej:  20 cm

sobota, 2 lutego 2013

Podsumowanie ocieplenia - stabilizacja i ponowne ochłodzenie

Chmury frontowe
Po tygodniu od gwałtownego ocieplenia pogoda ulega stopniowej stabilizacji, a temperatura wraca do normy. Jaki był ten tydzień i co nas czeka do połowy lutego w niniejszym artykule.

Ocieplenie rozpoczęło się w poniedziałek (28.01), kiedy od rana śnieg zaczął się topić. Pojawiać się zaczęły już opady deszczu. Początkowo lekkie ocieplenie zmieniło się szybko w gwałtowne roztopy. Na trzeci dzień, a więc w środę temperatura wzrosła do najwyższej wartości dla stycznia aż 12,5 st. Poczuć się można było, jakby zbliżało się przedwiośnie. Jednak to tylko krótkotrwały wybryk. Poza temperaturą intensywne opady deszczu o wydajności do 15-18 l/m kw. w ciągu doby i silny wiatr sprawiły, że śnieg szybko zniknął, a stany wód gruntowych i rzek podniosły się znacząco. Pola są podmoknięte, miejscami powstały duże kałuże. Wiatr był najmocniejszy w czwartek (31.01) W porywach wiało do 65-68 km/h. Kolejne dni były ciepłe, ale już nie tak bardzo. Tak więc już dziś (02.02) mamy słabe opady deszczu ze śniegiem i śniegu.

W kolejnych dniach uważać trzeba będzie na zmienność pogody. O ile jutro pojawiać się będą przymrozki i zrobi się ślisko, o tyle w poniedziałek powróci cieplejsze nieco powietrze. Mniej więcej od środy (06.02) system głębokich niżów znad Skandynawii przyniesie znów silny wiatr, ale także ochłodzenie, które potrwa najprawdopodobniej do połowy lutego. Nie będzie ono jednak wyróżniać się mrozem, czy śniegiem. Jednak podobnie jak w ostatnim przypadku śniegu może trochę napadać, gdyż nadal dominować będzie niżowa, wilgotna pogoda.

Można powiedzieć: byle do wiosny, na szczęście już tylko 4 tygodnie do marca. Z każdym dniem słońce świeci coraz wyżej. W żarskich parkach słychać już śpiew ptaków.

sobota, 26 stycznia 2013

Kończy się główny okres zimy.


W tym roku okres mrozów i śniegu wypadł dokładnie w ferie zimowe. Zbliża się jego koniec, więc czas podsumować go.  W drugiej części artykułu opiszę cuda zimy ze zbiorów z ostatnich lat.

Wszystko zaczęło się po 10 stycznia, kiedy dobiegł końca rozkład strefowej cyrkulacji, która przynosiła od początku roku wysokie, dodatnie wartości temperatur. Zaczął padać śnieg i pojawił się całodobowy mróz, który utrzyma się do 27 stycznia. Okres ten nie był szczególnie zimny. Temperatura średnio oscylowała między -2, a -8 st. Tylko 2 razy spadła do -10 st. Stosunkowo lekki mróz był spowodowany zachmurzeniem. Z chmur często występowały też opady śniegu. Maksymalnie grubość pokrywy śniegowej zrównała się z tą grudniową, wynosząc od 17 do 20 cm.

Na najnowszych prognozach widać już zmiany. Zwykle takie ochłodzenia nie trwają dłużej niż 2-3 tygodnie. Nie inaczej jest tym razem. Już w niedzielę [27.01] wkroczy do naszego regionu ciepły front atmosferyczny, który da pod wieczór opady śniegu i być może marznącego deszczu. Początek tygodnia niestety będzie niebezpieczny na drogach i chodnikach. Temperatura w poniedziałek i we wtorek będzie lekko dodatnia, ale w środę nastąpi bardzo dynamiczna adwekcja ciepłego powietrza i na termometrach może być nawet 8-10 st powyżej zera. Tak więc przełom stycznia i lutego z roztopami. Warto zwrócić uwagę na możliwość wystąpienia bardzo silnego wiatru, który w naszym regionie może w przyszłym tygodniu wiać w porywach do 80 km/h. W dalszym terminie są jeszcze ochłodzenia, przeplatane z ociepleniami, więc nie będzie już tak trwałej zimy. Najprawdopodobniej ten główny okres zimy właśnie się kończy i teraz będzie już tylko cieplej. Tak więc cieszmy się ostatnimi kilkudziesięcioma godzinami zimowej aury.

Zima może być okresem niezłego odkrywania cudów tworzonych przez formy lodowe, poczynając od śnieżynek przez zdumiewające paprotki i kwiaty na szybach. Bywają jednak formy jeszcze bardziej zadziwiające. Poniżej zbiór najciekawszych, jakie uwieczniłem na fotografiach na przestrzeni ostatnich kilku lat.

Basen powstający czasami podczas procesu zamarzania powierzchni kałuży, przy niezbyt silnym mrozie. Wtedy powstają duże kryształy i przecinając się mogą tworzyć takie oczka wolne od lodu. Liść paproci - to także przeważnie tworzy się na powierzchni zamarzającej kałuży, a tak wygląda po wyjęciu z wody.






Bogactwo form lodowych powstających nocą przy dużych mrozach na różnych powierzchniach, szczególnie okazałe są na szybach. Ta forma na zdjęciu może przypominać np. miasto z wieżowcami, otoczonymi zielenią.  Na drugim zdjęciu pęcherzyki powietrza w lodzie, potrafiące przybierać fantastyczne kształty.



Więcej form lodowych znaleźć można pod tym linkiem.
https://picasaweb.google.com/108028659892447102320/FormyLodoweZOstatnichLat

niedziela, 23 grudnia 2012

Święta i Nowy Rok ciepłe

Okres świąteczny ciepły i dość wietrzny
Dzisiejsza (23.12) odwilż, która trwa od kilku godzin, objawiając się opadami śniegu przechodzącymi w deszcz i wzrostem temperatury do kilku stopni powyżej zera to początek większego ocieplenia. Ocieplenie jest związane z ciepłym frontem atmosferycznym, za którym napływa atlantyckie, ciepłe powietrze. O białych świętach możemy więc zapomnieć.

Rozpoczynające się właśnie ocieplenie potrwa do końca grudnia. Aktualne prognozy długoterminowe nie zakładają na razie powrotu zimy także na początku stycznia. Wszystko za sprawą tzw. strefowej cyrkulacji zachodniej, której główną cechą jest wędrówka niżów i mas powietrza z zachodu, co przeważnie oznacza ciepłe masy, częste opady deszczu i wysokie temperatury. Pogoda będzie dość dynamiczna także z silnym wiatrem i częstymi wahaniami ciśnienia.

Dziś w zachodnich Niemczech temperatura wzrosła aż do 14°C, a w Żarach mimo wieczoru temperatura wzrosła do około 5°C. Nad zalegającym jeszcze śniegiem pojawiła się mgła - zjawisko mgły śniegowej można było też obserwować w zeszłym tygodniu. W święta możemy liczyć na temperaturę maksymalną sięgającą 5-7°C, a nocami spadającą do około 2°C powyżej zera, tak więc nie będzie przymrozków, chociaż przy gruncie temperatura może czasami spadać poniżej zera, powodując gołoledź. Sylwester zapowiada się z temperaturą jeszcze wyższą, bo w okolicach 10°C.

Na koniec składam wszystkim, którzy zaglądają do tego bloga życzenia radosnych i pogodnych świąt mimo nie najlepszej pogody za oknem, oraz udanej zabawy sylwestrowej i spełnienia marzeń w Nowym Roku.


sobota, 15 grudnia 2012

Powrót zimy zakończony niebezpieczną gołoledzią - podsumowanie sytuacji i prognoza

Mroźny poranek 08.12
Przez ostatnie 2 tygodnie, począwszy od 28 listopada w regionie panowały zimowe warunki. Z każdym kolejnym dniem przybywało śniegu, a temperatura spadała coraz bardziej. Jak zawsze w takich warunkach na drogach i chodnikach są utrudnienia.

Zgodnie z zapowiedzeniem, podanym przy artykule dotyczącym ataku zimy pod koniec października, na kolejny śnieg czekaliśmy równy miesiąc. Zima zaczęła atakować pod koniec listopada i na początku grudnia panowała dość ciekawa sytuacja, wywołana przez opady deszczu ze śniegiem. O ile w Żaganiu śniegu nie było, o tyle w Żarach lokalnie leżało do 2 cm w płatach, a na Wzniesieniach Żarskich do 5 cm pokrywy ciągłej. Ta różnica wynikła oczywiście z wysokości terenu i pokazała, jak wbrew pozorom jest ona dość znaczna. W kolejnych dniach grudnia przechodziły fronty z opadami śniegu. Ostatecznie największą grubość pokrywa śnieżna miała w dniach 10-14 grudnia wahając się w granicach 15-20 cm. Największy mróz w regionie panował w dniu 08.12, kiedy na termometrze było ok. -15 st.

Jednak kres zimowej pogody ( niezupełnie ) nadszedł. Dziś (15.12) bardzo dramatycznie dało się odczuć wkroczenie nad Polskę ciepłego frontu atmosferycznego, który przyniósł nad wymrożoną ziemię opady deszczu. Natychmiast opad zamarzał, tworząc niebezpieczną gołoledź na drogach i chodnikach. Doszło w regionie do wypadków drogowych, z których najpoważniejszy był pod Marszowem na niebezpiecznym zakręcie, gdzie zderzyło się 9 samochodów.

W kolejnych dniach, do środy (19.12) będzie panować lekka odwilż, ale w nocy możliwe będą przymrozki, natomiast w drugiej połowie przyszłego tygodnia najprawdopodobniej znów się ochłodzi. Tak więc nadal na drogach będą panować bardzo trudne i zdradliwe warunki. Nawet jeśli w ciągu dnia będzie stosunkowo bezpiecznie nocami powracać będzie oblodzenie.

piątek, 16 listopada 2012

Dlaczego jest tak zimno mimo ciepłych mas powietrza?


Temperatura dobowa w ostatnich dwóch dniach mocno spadła, tak mocno że w najcieplejszym momencie dnia jest w okolicach zera. Przyczyną są gęste mgły i nie tylko. W niniejszym artykule nieco o genezie obecnego stanu pogodowego.

Obecna sytuacja jest typowa dla tej pory roku. Wszystko za sprawą rozległego wału wyżowego, zalegającego nad południowo-wschodnią Europą. Bardzo słabe wiatry w połączeniu ze znacznym wypromieniowaniem ciepła z przyziemnych warstw troposfery w nocy skutkuje mrozem i rozwojem mgieł. Tym bardziej, że napływające do nas powietrze polarnomorskie zawiera w sobie dość sporo wilgoci. (Wyże tego typu nazywane są zgniłymi przez to, że zamiast ładnej pogody przynoszą szarą).Dlatego mgły są bardzo rozległe i gęste, właściwie obejmują one obecnie większą część obszaru środkowej Europy. W ciągu dnia słońce jest nisko i góruje nad horyzontem jedynie przez kilka godzin, co uniemożliwia rozbicie tych mgieł i nagrzania przyziemnej warstwy powietrza. Wytwarza się więc trwała i ostra inwersja termiczna ( im wyżej tym cieplej ) o grubości około 100-300m w której oprócz mgieł znajdują się różnego rodzaju zanieczyszczenia. Dlatego taka pogoda jest bardzo niedobra dla osób np. z astmą. O tym, że jest to ciepła masa powietrza świadczy to, że powyżej tej inwersji temperatura przekracza 5 st powyżej zera. Dlatego takie warunki nie zwiastują, że spadnie śnieg, ale są podobne do tych jakie występują przy opadach marznącego deszczu. Sytuacja nie ulegnie znaczącej zmianie aż do czasu, gdy nie zacznie mocniej wiać, albo nie nadciągnie obszar ładniejszej pogody, która lokalnie panuje na południu Niemiec i Polski. Poważniejsze zmiany możliwe będą w nowym tygodniu wraz z nadejściem frontów atmosferycznych i zwiększeniu prędkości wiatru.

Jak każdy typ pogody także taka ma swoje uroki. W dniu wczorajszym (15.11) ciekawostką było pojechać np. z Żagania do Żar, mijając po drodze miejsca z całkowicie pochmurną i mglistą pogodą na przemian z miejscami pogodnymi. To dlatego, że przez nasz rejon przebiegała granica strefy mglistej i pogodnej. Dzisiaj niestety mgły panowały cały dzień. Jednak dzięki temu na drzewach utworzyła się całkiem okazała szadź, która nie stopniała w godzinach popołudniowych, czego dowodem są poniższe zdjęcia.



Tak więc aura wyżowa zafundowała całkiem niespodziewanie incydent z pogranicza jesieni i zimy, zupełnie odmienny od październikowego, dynamicznego, śnieżnego ataku.